Zimno, zimniej, najzimniej, czyli gdzie nie chciałbyś mieszkać

Zima coraz mocniej daje się we znaki. Są jednak miejsca, gdzie rekordowo niskie temperatury utrzymują się niemal przez cały rok. Sprawdź gdzie gruby sweter, ciepłe skarpety i rozpalony kominek są niezbędne każdego dnia!

Ojmiakon – Rosja

Z rekordowo niskimi temperaturami kojarzy się większości z nas Rosja, a dokładnie Syberia. I słusznie bo to właśnie tam leży niewielka wieś Ojmiakon, gdzie w 1926 roku termometry pokazały – 71,2 st. C., co uznawane jest za rekord wśród minusowych temperatur na północnej półkuli. Co ciekawe, nazwa miejscowości w języku jakuckim oznacza „niezamarzającą wodę” i nawiązuje do znajdujących się w pobliżu gorących źródeł, które pozwoliły na założenie na tym terenie osady, pomimo wiecznej zmarzliny.

Barrow – USA

Najzimniejszym stanem USA jest Alaska, a miejscowością, gdzie odnotowano rekordowo niskie – 52 st. C. jest niewielkie miasteczko Barrow, znajdujące się niespełna 2,1 tys. km od bieguna północnego. Najdalej na północ wysuniętą miejscowość Stanów Zjednoczonych zamieszkuje 4,5 tys. osób, którym nie przeszkadza najwyraźniej fakt, że w środku lata – w lipcu, średnia temperatura wynosi zaledwie 2,7 stopnia Celsjusza.

Snag – Kanada

Także granicząca ze Stanami Zjednoczonymi Kanada słynie z niskich temperatur, których rekordy padają szczególnie na terytorium Jukon. To właśnie tam znajduje się wioska Snag, gdzie 3 lutego 1947 roku termometry odnotowały -63 st. C.  To najniższa temperatura w historii Północnej Ameryki.

Eismitte – Grenlandia (Dania)

W bliższej nam Europie również znajdują się miejscowości w których od temperatury dosłownie mrożą krew w żyłach. W Eismitte na Grenlandii (która jest terytorium autonomicznym Danii) rekord temperatur wyniósł -64,9 st. C, co oznacza, że na należącej do Europy wyspie odnotowano temperaturę niższą niż na Alasce! W Eismitte także w lecie temperatura jest minusowa – wynosi średnio -2,9 st. C.

 

Hell – Norwegia

Za najzimniejszą zamieszkiwaną miejscowość w Europie kontynentalnej uważana jest wioska Hell – już sama jej nazwa sugeruje, że panują tam piekielne temperatury… na minusie. Przez ponad 1/3 roku rtęć w termometrach nie przekracza 0 st. C, a zimą średnia temperatura oscyluje w granicach -25 st. C. Mieszkańcom nie przeszkodziło to jednak stworzyć w tej wiosce jeden z bardziej znanych w Norwegii, corocznych festiwali bluesowych.

Wiżajny – Polska

Polski biegun zimna od zawsze kojarzony jest z Suwalszczyzną, choć rekordowe temperatury odnotowane zostały nie w samej stolicy tego malowniczego regionu, a w niewielkich przygranicznych Wiżajnach. Termometry wskazują tam w styczniu średnio -4 st. C, co jest temperaturą o 4 stopnie niższą niż średnia w Warszawie. Także w lecie średnie temperatury maksymalne oscylują w granicach 20 stopni Celsjusza. I choć Polska uważana jest za jedno z kilkunastu najzimniejszych państw świata, to jednak o wiele bardziej wolelibyśmy mieszkać w Wiżajnach, niż Ojmiakonie czy Snagu.

Tekst został opublikowany w 1. numerze „Warmth and Style” – Magazynu Pełnego Inspiracji, którego e-wydanie dostępne jest bezpłatnie TUTAJ.